Prasa

Telegraph zaczyna zwolnienia, w redakcji mowa nawet o 100 etatach

Ilustracja: Stos gazet i klawiatura na biurku z pustym, spokojnym miejscem na środku
Grafika: medianews.com.pl

Telegraph Media Group (TMG), wydawca brytyjskiego dziennika „The Daily Telegraph” i niedzielnego „The Sunday Telegraph”, rozpoczął 23 października formalne konsultacje w sprawie zwolnień. Według osób z redakcji pracę może stracić do 100 osób, ale spółka nie potwierdza tej liczby. Cięcia ogłoszono niecałe cztery miesiące po tym, jak wydawnictwo przejął niemiecki koncern Axel Springer. Prezeska TMG Carolin Hulshoff Pol zapowiada, że Telegraph z brytyjskiej gazety ma się zmienić w „globalny, oparty na AI biznes medialny i analityczny klasy premium”. Brytyjski związek zawodowy dziennikarzy NUJ mówi, że dla zespołu to szok.

Co usłyszeli pracownicy

Pierwsi pracownicy dowiedzieli się o cięciach w czwartek 22 października. Kolejni dostali telefony i maile w piątek 23 października rano. Tego samego dnia odbyło się spotkanie całego zespołu, a Hulshoff Pol i redaktor naczelny Chris Evans wysłali do pracowników maila. Napisali w nim, że osoby, których stanowiska są zagrożone, dostaną osobną wiadomość do południa.

Rzecznik TMG powtórzył słowa prezeski: „Dziś rozpoczyna się formalny proces konsultacji. To trudne wybory, ale uważamy, że są niezbędne dla przyszłości firmy”. Nie wiadomo, ile z zagrożonych stanowisk to etaty dziennikarskie.

Osoby z redakcji mówią, że najmocniej ucierpią działy kultury i sportu. Jedna z osób pracujących w redakcji porównała atmosferę w newsroomie do kostnicy. Na spotkaniu z zespołem Evans zapowiedział też zmiany w strukturze redakcji: zespoły publicystyki i analiz mają zostać połączone, podobnie jak działy reportaży (features) i lifestyle’u.

W Wielkiej Brytanii pracodawca, który planuje zwolnienia grupowe, musi je najpierw skonsultować z przedstawicielami pracowników.

Wideo, łamigłówki, B2B i rynek zagraniczny

Hulshoff Pol tłumaczy cięcia nową strategią. Telegraph ma w coraz większym stopniu korzystać z technologii, danych i AI, żeby „na nowo wymyślić doświadczenie czytelnika”. „Kolejny rozdział” w historii tytułu to według niej nowe źródła przychodów: wideo, audio, łamigłówki, wydarzenia, usługi B2B (czyli produkty dla firm, a nie dla indywidualnych czytelników), licencjonowanie, handel i nowe produkty. Wydawca chce też zdobywać czytelników za granicą, przede wszystkim tematami z zakresu polityki zagranicznej, obronności i biznesu.

„Żeby zrealizować te ambicje, musimy zmienić sposób, w jaki jesteśmy zorganizowani, jak podejmujemy decyzje, na czym skupiamy zasoby, i poprawić efektywność. Potrzebujemy jaśniejszej odpowiedzialności, szybszych decyzji oraz prostszej i skuteczniejszej organizacji” – napisała Hulshoff Pol. Zapowiedziała, że firma będzie „śmiało korzystać z AI”, a jednocześnie wzmacniać to, czego technologia nie zastąpi: osąd, oryginalność, odwagę i zaufanie. Evans mówił pracownikom: „Będziemy dążyć do rozwijania nowych źródeł przychodów i wejścia na rynki zagraniczne”.

Hulshoff Pol wskazała też na skutki przeciągającej się sprzedaży wydawnictwa. Napisała, że w tym czasie Telegraph miał ograniczone możliwości inwestowania i dostosowywania się do tempa rynku, a media i technologie zmieniały się w niezwykłym tempie.

Związek zawodowy żąda szczegółów

27 października stanowisko wydał National Union of Journalists (NUJ), związek zawodowy dziennikarzy z Wielkiej Brytanii i Irlandii. „Informacja o planowanych cięciach w The Telegraph jest szokiem dla dziennikarzy, którzy od zaledwie kilku miesięcy pracują pod nowym właścicielem” – powiedziała sekretarz generalna NUJ Laura Davison.

Davison przypomniała, że przy przejęciu Axel Springer mówił o „podziwie” dla tytułu. Jej zdaniem ten podziw musi obejmować także docenienie talentu i umiejętności dziennikarzy Telegraph, którzy chcą wiedzieć, jaka będzie skala zwolnień i jakie będą jej skutki. Związek rozmawia z kierownictwem spółki o skali i skutkach cięć. Pyta też o szczegóły, w tym o to, jak zmiany zostaną przeprowadzone. Organizacja zakładowa NUJ w redakcji (tzw. chapel) spotkała się, żeby omówić propozycje, i zdecyduje o dalszych krokach, gdy dostanie potrzebne informacje.

Najpierw zapowiedzi inwestycji, potem cięcia

Axel Springer sfinalizował przejęcie TMG za 575 mln funtów 30 czerwca 2026 r., po zgodach regulatorów w Wielkiej Brytanii, Irlandii i Austrii. Prezes i główny udziałowiec koncernu Mathias Döpfner zapowiadał wtedy inwestycje, dzięki którym Telegraph miał się stać „wiodącym centroprawicowym medium w świecie anglojęzycznym”. Koncern deklarował przyspieszenie cyfrowej transformacji, wykorzystanie AI do rozwoju i wejście na rynek amerykański. Zapewniał też o zachowaniu niezależności redakcyjnej. Axel Springer wydaje w Niemczech „Bilda” i „Welt”, a poza Niemcami m.in. Politico i Business Insider. Według informacji z 2024 r. ma też udziały w Ringier Axel Springer Polska, wydawcy „Faktu”, Onetu i „Newsweeka”, którą współkontroluje ze szwajcarskim Ringierem.

Zaraz po przejęciu zmieniło się kierownictwo. Dotychczasowa prezeska TMG Anna Jones odeszła, a jej miejsce zajęła Carolin Hulshoff Pol, wcześniej szefowa niemieckiego „Bilda”. Dyrektorem finansowym został Patrick Wehrmann, wieloletni menedżer Axel Springer. Chris Evans pozostał redaktorem naczelnym.

Krótko po przejęciu Döpfner mówił zespołowi w Londynie, że „Daily Telegraph może być globalnym Telegraphem”, a największą szansą są Stany Zjednoczone. Rzecznik koncernu nazwał ekspansję w USA „najwyższym priorytetem”. W październiku informowano, że do USA wysłano już doświadczonych redaktorów, którzy przygotowują te plany. Pracownicy nie wiedzieli jednak, skąd będą pieniądze na wejście na rynek amerykański.

10 października pojawiły się nieoficjalne informacje, że Axel Springer rozważa zwolnienie od 50 do 100 dziennikarzy. TMG odmówiła wtedy komentarza. Według tych doniesień koncern zatrudnił wcześniej konsultantów do oceny finansów Telegraph. Mieli oni zaproponować nie tylko redukcje, lecz także projekty poboczne wspierające dziennikarstwo, np. porównywarki cen czy usługi z obszaru opieki zdrowotnej. Na spotkaniu kierownictwa koncernu w Londynie Döpfner miał też powiedzieć, że wzrostu nie da się osiągnąć samymi cięciami.

Z ostatniego sprawozdania finansowego TMG, za 2025 r., wynika, że spółka miała 4 mln funtów straty. Złożyły się na nią m.in. koszty prawne związane z trwającą trzy lata sprzedażą wydawnictwa i przeszacowanie aktywów. Przychody lekko spadły w porównaniu z 2024 r., do 273,2 mln funtów. Według sprawozdania spółki holdingowej Telegraph Media Group Holdings zysk operacyjny przed opodatkowaniem, bez jednorazowych pozycji, wyniósł około 48 mln funtów.

Trzy lata bez właściciela

Sprzedaż Telegraph zaczęła się w 2023 r., gdy rodzina Barclayów straciła kontrolę nad wydawnictwem z powodu 1,16 mld funtów długu wobec banku Lloyds. Kontrolę nad grupą przejęła spółka RedBird IMI, w 75 proc. kontrolowana przez szejka Mansoura bin Zayeda Al Nahyana, wiceprezydenta Zjednoczonych Emiratów Arabskich, po tym, jak zgodziła się spłacić długi Barclayów. Musiała jednak wystawić tytuły na sprzedaż, gdy brytyjski rząd ograniczył możliwość posiadania gazet przez państwa obce i powiązane z nimi osoby. Obecnie mogą one mieć najwyżej 15 proc. udziałów. Później z zakupu wycofało się konsorcjum kierowane przez RedBird Capital. Umowę zawarł następnie Daily Mail & General Trust (DMGT), wydawca „Daily Mail”, ale ostatecznie wygrał Axel Springer, który zaoferował o 75 mln funtów więcej.

Źródła: NUJ, The Guardian, Bloomberg News

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *