Żródło: Własne
Jak zmienić contact center w źródło przychodu?
— 2 czerwca, 2026Rozmowa z klientem trwa kilka minut. Dla większości firm te kilka minut to przede wszystkim koszt – konsultant, infolinia, czas. Sprzedaż dzieje się gdzieś indziej: w marketingu, na stronie, w reklamie. McKinsey opisuje jednak firmy, które zaczęły traktować ten sam kontakt jak okazję sprzedażową. Przychody wzrosły im o 10-20% – bez zatrudniania nikogo nowego.
Dlaczego contact center przestaje być centrum kosztów?
Tradycyjna obsługa klienta mierzy trzy rzeczy: koszt rozmowy, średni czas obsługi i liczbę obsłużonych zgłoszeń. Wszystkie wskaźniki popychają w jednym kierunku – „obsłużyć więcej za mniej”.
McKinsey proponuje inne podejście, opisane w metodologii Customer Value Execution. Firmy, które ją wdrożyły, zwiększyły łączne przychody o 10-20%. To nie sprytne przesunięcie w księgach, tylko realny wzrost sprzedaży.
Konkretny przykład z analizy McKinsey: ubezpieczyciel, który zreorganizował obsługę klienta wokół wskaźników sprzedażowych, w pierwszych trzech miesiącach zanotował:
- wzrost sprzedaży o ponad 10% we wszystkich kanałach
- wzrost skuteczności sprzedaży w rozmowach przychodzących o ponad 15%
- spadek kosztów obsługi klienta o ponad 15%
Trzy wskaźniki naraz – sprzedaż rośnie, konwersja rośnie, koszty spadają. To różnica między działem, który tylko kosztuje, a takim, który zarabia.
Jak zmienić contact center w źródło przychodu?
Zaczyna się od mierników. Stary zestaw – „ile rozmów obsłużono”, „jak szybko zamknięto sprawę”. Nowy – sprzedaż z rozmowy, odsetek odzyskanych porzuconych koszyków, przychód ze sprzedaży dodatkowej, lojalność klienta przekładająca się na powroty. Te wskaźniki przesuwają konsultantów z pasywnej obsługi do sprzedaży doradczej.
Drugi obszar to technologia. Linia lotnicza Volaris po wdrożeniu botów Verint przesunęła 85% rozmów do samoobsługi. Koszt pojedynczego zgłoszenia spadł o 70%. Ten sam zespół konsultantów obsługuje teraz trzy razy więcej rozmów niż przed wdrożeniem, bo rutynowe sprawy (odprawa lotnicza, zmiany rezerwacji) idą przez bota, a ludzie skupili się na rozmowach z intencją sprzedażową. Według Verint dział obsługi klienta utrzymuje się dziś z dodatkowych przychodów, które sam generuje.

Dawid Kędzia – Sales Director w Pirios (polski dostawca systemów contact center), zwraca uwagę na praktyczny szczegół takich projektów:
„Firmy chcące zamienić obsługę klienta w źródło przychodu popełniają jeden błąd na starcie. Próbują od razu rozliczać konsultantów wynikiem sprzedażowym. Rzadko się to udaje. Lepiej zacząć od automatyzacji najbardziej rutynowych pytań – status zamówienia, godziny otwarcia, reset hasła. Po 3-6 miesiącach, kiedy konsultanci nie odbierają już większości prostych tematów, mają realnie czas i głowę, żeby rozmawiać sprzedażowo. Wcześniej presja czasu zabija każdą próbę dodatkowej oferty.”
Trzeci obszar to spójność kanałów. Klient piszący do firmy raz przez WhatsApp, raz przez formularz i raz dzwoniąc powinien rozmawiać z konsultantem widzącym całą historię – nie z trzema osobami obsługującymi to samo zgłoszenie trzy razy. To dziś największe wyzwanie technologiczne w obsłudze klienta.
Co napędza zmiany w contact center w 2026 roku?
Trzy rzeczy zmieniły się w ciągu ostatnich dwóch lat.
- Automatyzacja stała się tania. Gartner prognozuje, że do końca 2026 roku 10% rozmów w obsłudze klienta będzie w pełni zautomatyzowanych. W 2022 roku ten odsetek wynosił 1.6%, czyli niemal sześciokrotny wzrost w cztery lata. Konwersacyjne AI ma globalnie zaoszczędzić 80 miliardów dolarów w kosztach obsługi klienta do końca 2026 (Gartner, 2022).
- Systemy w chmurze stały się dostępne. Globalny rynek systemów obsługi klienta w modelu chmurowym rośnie z 8.33 mld USD w 2026 roku do prognozowanych 30.15 mld USD w 2034 (Fortune Business Insights, średnioroczny wzrost 17,4%). Dla polskich firm oznacza to dostęp do technologii, które trzy lata temu były zarezerwowane dla korporacji – dziś w cenie abonamentu, nie wielomilionowego wdrożenia.
- Klient się zmienił. Klient w 2026 roku nie chce czekać 6 minut na linii ani powtarzać sprawy pięć razy różnym konsultantom. Firmy, które tego nie zrozumieją, oddadzą klienta konkurencji w pojedynczej źle obsłużonej rozmowie.
W 2026 roku firmy dzielą się na dwie grupy. Jedne wciąż mierzą, ile kosztuje obsługa klienta. Drugie mierzą, ile sprzedaży w niej powstaje. Druga grupa rośnie szybciej, bo dział, który kiedyś tylko pochłaniał budżet, dziś sam się utrzymuje i jeszcze coś dokłada.


Dodaj komentarz