Media News
Wolność dziennikarska a prawo

Swoboda dziennikarska w prasie brukowej a prawo karne

Funkcją społeczną i obowiązkiem prasy jest rozpowszechnianie informacji oraz idei dotyczących kwestii ważnych społecznie, a co za tym idzie formowanie i rozwój opinii publicznej. Podobnie jak inne środki przekazu, prasa nie może przekraczać granic wskazanych prawem karnym i cywilnym, jednakże swoboda dziennikarska zostawia pewne pole swobody. Mieści się w nim retoryczna przesada, wykorzystująca znane od wieków środki krasomówcze i formy literackie w połączeniu z możliwościami rozwijających się mediów.

Dziennikarski profesjonalizm i prawne minimum

Sąd Najwyższy w wyroku z 29 maja 2008 r., II KK 12/08, przypomniał, że prasa to również tzw. tabloidy. Trudno utrzymywać, że prasa bulwarowa i czasopisma poszukujące sensacji należą do odrębnej kategorii. Ani prawo prasowe ani przepisy prawa karnego określające obowiązki spoczywające na dziennikarzach nie wprowadzają rozróżnienia między wyższym standardem wymaganym od dziennikarzy i redaktorów publikujących w prasie „lepszej”, poruszającej tematy bardziej złożone, a standardem niższym, wymaganym od dziennikarzy pracujących w gazetach „gorszych”.

Zarówno poważne tytuły, kierowane do czytelnika wykształconego, jak i pisma popularne, oparte na prostym przekazie i oddziaływaniu na emocje, winny spełniać takie same standardy ustawowe. Wobec braku „dwoistości standardów”, publikacja treści zniesławiających w prasie brukowej stanowi czyn zabroniony w rozumieniu paragrafu 2 art. 212 k.k. Brak tu kontratypu ustawowego lub jakichś okoliczności wyłączających bezprawność czynu.

Pewne wątpliwości może budzić to, że w artykule 212 mowa o publikacji treści w „środkach masowego komunikowania”. Nie dysponujemy definicją legalną tego określenia, gdyż jest ona zbędna. Może się wydawać, że jeśli ustawodawca nie mówi tu wprost o „prasie i innych środkach społecznego przekazu” (art. 14 Konstytucji RP), to chodzi mu co innego (jest przecież racjonalny). Jednakże w orzecznictwie i doktrynie panuje zgoda, że są to synonimy oraz że obie nazwy obejmują prasę sensu largo.

Opinie, oceny i prawda

Europejski Trybunał Praw Człowieka w Strasburgu wskazuje w swej judykaturze, że swoboda dziennikarska nie może prowadzić do naruszenia dobrego imienia i praw innych osób. Niekiedy interes publiczny może nawet usprawiedliwiać ujawnienie w mediach informacji poufnych (stan wyższej konieczności, necessitas non habet legem).


Trybunał wskazał również na potrzebę wyraźnego odróżniania między wypowiedziami relacjonującymi zdarzenia a ocenami i opiniami. Tylko te pierwsze nadają się do weryfikacji. ETPCz uznaje, że opinii i ocen nie da się dowieść, bowiem brak tu jakiegoś obiektywnego kryterium ich prawdziwości. Trafnie jednak Sąd Najwyższy w omawianym tu wyroku zaznaczył, że Trybunał z początku nie dostrzegał, że formułowanie ocen i opinii może być czynione nie tylko bona fide, przy pomocy rzetelnego odwołania do faktów lecz również arbitralnie, stronniczo, bez zachowania standardów.


Zmiana stanowiska Strasburga nastąpiła w roku 2001 (orzeczenie Feldek przeciwko Słowacji, skarga Nr 29032/95). Trybunał stwierdził, że co prawda sądy wartościujące nie podlegają dowodzeniu (nie są prawdziwe lub fałszywe), jednak można wymagać, by opublikowana opinia była w dostatecznym stopniu oparta na prawdzie. Brak takiej podstawy prowadzi do nadużycia wolności wypowiedzi.

O autorze

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *