Telewizja

KRRiT: TVP w likwidacji manipuluje informacjami o interwencjach Rady

Biurowiec budynek Telewizji Polskiej (biuro TVP), al. majora Wacława Kopisto 6, Rzeszów (2022)
Biurowiec budynek Telewizji Polskiej (biuro TVP), Rzeszów (2022). fot. Lowdown / Wikimedia Commons, CC BY-SA 3.0, creativecommons.org/licenses/by-sa/3.0 (tło rozszerzone rozmyciem zdjęcia)

Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji (KRRiT) w piątek 30 października 2026 r. oskarżyła Telewizję Polską S.A. w likwidacji o przekazywanie „zmanipulowanych informacji” o pracy Rady. KRRiT to konstytucyjny organ, który reguluje rynek radia i telewizji, przyznaje koncesje i rozpatruje skargi na nadawców. Rada zaprzecza, że nie reaguje na skargi widzów. Podaje też, że jej przewodnicząca Agnieszka Glapiak wszczęła działania wyjaśniające wobec TVP i Telewizji Republika. Chodzi o to, jak obie stacje relacjonowały wydarzenia pod Trybunałem Konstytucyjnym 16 i 17 października.

Co napisała Rada

W oświadczeniu KRRiT pisze, że TVP S.A. w likwidacji sugeruje, że Rada nie interweniuje w sprawach zgłaszanych przez widzów. Rada nazywa to nieprawdą. Zapewnia, że każdą skargę traktuje priorytetowo i szczegółowo analizuje, a jej działania wynikają z oceny merytorycznej.

Rada podkreśla, że TVP jest finansowana przez Polaków i musi wypełniać misję publiczną, więc wprowadzanie widzów w błąd jest niedopuszczalne. Oświadczenie kończy się zdaniem: „Rzetelność dziennikarska wymaga faktów, a nie manipulowania informacjami o pracy organu konstytucyjnego”.

Działania wyjaśniające wobec TVP i Republiki wszczęła przewodnicząca Agnieszka Glapiak. Kieruje ona Radą od połowy 2026 r., kiedy zastąpiła Macieja Świrskiego, postawionego przez Sejm przed Trybunałem Stanu. KRRiT nie wskazała, o który materiał TVP chodzi. Nie podała też, kiedy wszczęto działania wobec obu nadawców ani ilu skarg one dotyczą.

Relacja TVP Info sprzed siedziby KRRiT

W czwartek 29 października około godz. 13.45 reporter TVP Info Bartłomiej Bublewicz nadawał na żywo sprzed siedziby KRRiT w Warszawie. Mówił, że Rada ma narzędzia do karania nadawców łamiących ustawę, ale nie korzysta z nich wobec Telewizji Republika.

W trakcie wejścia podszedł do niego reporter Republiki Michał Gwardyński. Pytał m.in., „jak idzie stan likwidacji telewizji publicznej”. Bublewicz kontynuował relację. Przytoczył art. 18 ust. 1 ustawy o radiofonii i telewizji: audycje nie mogą propagować działań sprzecznych z prawem ani zawierać treści nawołujących do nienawiści lub dyskryminacji. Stwierdził też na antenie, że Gwardyński nawoływał do ujawnienia danych jednej z policjantek i znalezienia jej w sieci. Gwardyński zarzucił TVP okłamywanie widzów i zachęcał do oglądania Republiki. Po zakończeniu wejścia rozmowa obu dziennikarzy trwała dalej, a pokazywała ją już Republika.

Co działo się pod Trybunałem

W październiku przed siedzibą Trybunału Konstytucyjnego protestowały środowiska prawicowe. Protesty wiązały się z politycznym sporem o TK. W piątek 16 października podczas manifestacji ranna została policjantka. Mężczyzna zatrzymany w tej sprawie miał przy sobie nóż, co wyszło przy przeszukaniu. Jak informowano 22 października, prawicowi politycy i przychylne im media podważali przebieg zatrzymania. Stołeczna policja udostępniła nagranie z interwencji.

22 października Prokuratura Okręgowa w Szczecinie poinformowała o śledztwie w sprawie wydarzeń z 16 października. Wszczęto je po zawiadomieniu ministra spraw wewnętrznych i administracji. Śledztwo ma trzy wątki:

  • nawoływanie na antenie TV Republika do ujawniania informacji z życia prywatnego policjantki, a potem ich rozpowszechnianie bez jej zgody;
  • obraźliwe paski informacyjne i wypowiedzi reporterów wobec policjantów i premiera;
  • grożenie policjantom postępowaniem karnym, żeby zmusić ich do zaniechania czynności służbowych.

Tego samego dnia Towarzystwo Dziennikarskie zaapelowało do KRRiT o niezwłoczne wszczęcie postępowania wyjaśniającego w sprawie relacji Republiki spod TK, emitowanych od 16 października. Organizacja przytoczyła słowa, które padały na antenie pod adresem policjantów, np. „Cała policja to patologia” i „To nie policja, to patologia”. Drugie z nich według organizacji pojawiło się także na pasku stacji.

Spór o tempo rozpatrywania skarg

Zarzut bierności wobec Republiki stawia także członek Rady. Prof. Tadeusz Kowalski powiedział 22 października w TVP Info, że od początku 2026 r. do KRRiT trafiło 76 skarg na Telewizję Republika. Sam złożył jedną z nich 16 marca. Według niego monitoring zakończono, ale skarga wciąż nie była rozpatrzona. Kowalski zgodził się z tezą, że nad Republiką roztoczono parasol ochronny. Mówił, że ma takie wrażenie, a parasol ten polega na przewlekłości procedur i odwlekaniu decyzji. Zwrócił też uwagę, że o karach decyduje sama przewodnicząca, a pozostali członkowie Rady nie omawiają tych decyzji na posiedzeniach.

Kowalski opisał przy tym procedurę. Skargę może złożyć każdy, przez formularz na stronie KRRiT, w ciągu 28 dni od emisji materiału. Rada prosi wtedy nadawcę o nagranie i stanowisko. Kowalski podkreślał, że Rada musi trzymać się Kodeksu postępowania administracyjnego. Inaczej sąd administracyjny uchyli każdą karę.

Inne niedawne sprawy dotyczące Republiki:

  • 14 października rzeczniczka KRRiT Anna Ostrowska potwierdziła, że wpłynęły skargi na relacje Republiki z ataków nożowników w szkołach. Stacja powtarzała na pasku krążący w mediach społecznościowych przekaz, że zamachowcy grożą zabiciem „60 uczniów”. Rada wszczęła działania wyjaśniające i poprosiła nadawcę o materiały źródłowe.
  • 3 sierpnia skargę złożył Krzysztof Luft, były członek KRRiT, a obecnie konsultant dyrektora generalnego TVP Tomasza Syguta. Skarga dotyczyła prezentowania na antenie Republiki zegarka marki Nowrocky. Rada odpisała, że poprosiła Republikę o materiały i odpowie w ciągu dwóch miesięcy od ich otrzymania. Pod koniec września zapowiedziała działania wyjaśniające w sprawie promocji zegarków w programach Republiki.

Interwencje wobec TVP

W tym samym tygodniu Rada interweniowała także w sprawie telewizji publicznej. 29 października KRRiT poinformowała na profilu w serwisie X, że Glapiak wysłała do TVP pismo z żądaniem wyjaśnień. Chodzi o wypowiedź dziennikarza Marka Czyża, gościa programu Justyny Dobrosz-Oracz „Bez trybu” w TVP Info, wyemitowanego 27 października. Komentując proces Karola Nawrockiego z wydawcą Onetu, Czyż powiedział, że „na razie wygląda na to, że głowa państwa jest kuplerem”.

15 października przewodnicząca zażądała od TVP wyjaśnień, dlaczego stacja nie transmitowała konferencji szefa Kancelarii Prezydenta Zbigniewa Boguckiego z 14 października, poświęconej sytuacji wokół TK.

Źródła: KRRiT, TVP Info

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *